Dzisiaj, jestem wkurzony i będę wredny.
Po raz kolejny zaglądam na deva i... znów zero komentarzy. Nikt się nie pokwapi, żeby zajrzeć, przeczytać.... Ostatni wiersz dostał 3 favy. To jak na mnie i tak dużo, ale komentarz tylko jeden.
nachodzi mnie myśl, że wiersz nawet nie został przez te pozostałe dwie osoby przeczytany i z-favowany na odwal-się.
Ponad to, zostałem dzisiaj w domu i chciałem uczyć się trygonometrii. Ten okrutny dział matematyki nie wchodzi mi do głowy ani na jotę. Uczyłem się cały dzień i nie posunąłem się ku oświeceniu ani o milimetr.
Janusz, który mógłby mi w tym pomóc, sam tych zadań nie rozumie i nie umie mi pomóc. Inżynier od siedmiu boleści. Jeszcze się obraża nie wiem na co, gdy wpadam przy nim w rozpacz i stwierdzam, że ja się tego nie jestem w stanie już nauczyć.
Bo chyba nie jestem. Ostatnio mam nadzieję, że mam guza mózgu. Wtedy moja głupota byłaby w pełni usprawiedliwiona. Jeśli go nie mam, znaczy to, że jestem tak głupi sam z siebie.
I NIE HISTERYZUJE DO KURWY NĘDZY! TAK WIEM CO MYŚLICIE! HISTERYK! ZNOWU MA ODPAŁ I UŻALA SIĘ NAD SOBĄ! MYŚLI ZE TYLKO ON MA PROBLEMY! MYŚLI, ZE KTOŚ SIE NAD NIM BĘDZIE UŻALAŁ!
Tak... myślcie sobie. Myślcie. Wszystkim wam chyba lepiej to wychodzi.
I jeszcze mama... ta to dopiero... Przynajmniej mama powinna czasem okazać żal i współczucie... pocieszyć, posłuchać, zrozumieć. Ale jak sie okazuje to tylko teoria. Pojawia się problem i ona od razu wybucha:
I CO? JA MAM SOBIE TERAZ Z TYM RADZIĆ?! JA ZE WSZYSTKIM NIE WYDOLĘ! CIĘGLE TYLKO MUSZĘ ZAŁATWIAĆ CUDZE PROBLEMY! PODAJ! POZMYWAJ! POSPRZĄTAJ! JA NIE WYTRZYMAM! JA SIĘ Z TĄD WYPROWADZĘ! UCIEKAM STĄD! JAK DŁUŻEJ TU ZOSTANĘ TO SIĘ ZAJEBIĘ! ZDECHNĘ Z PRZEPRACOWANIA I WTEDY CO ZROBICIE! ZDECHNĘ! ZAROBIĘ SIE I ZDECHNĘ! A NA NAGROBKU NAPISZĄ MI "UMARŁA Z LENISTWA!"
No... takie mniej więcej puszcza wiązanki. CO-KURWA-GODZINĘ-SŁYSZĘ-W-DOMU-DARCIE-MORDY.
To na Helenkę, to na Janusza, to Janusza na Mamę. Nawet jak się zgadzają na jakiś temat, to sie podniecają i się drą. KURW...
A wszystko zmierza ku temu, że tego walonego Liceum nie zdam. Już nawet nie mówie o maturze. Nie zdam liceum. Kurwa... taki kiedys byłem inteligentny. Wszyscy mnie w szkole podziwiali. (W podstawówce, czyli 5 lat temu)
Jak porównam siebie 5 lat temu i teraz, to jestem przerażony. Jestem chyba najgorszym uczniem w klasie... w klasie... w całym tym roczniku w mojej szkole.
MAM KURWA DOŚĆ.
Chyba zmienię szkołę.
Wiem, że nikt tego nie przeczytał. Komu by się chciało czytać czyjeś żale tak długo.
Pff... już nawet mi nie zależy na tych wszystkich komentarzach... może w ogóle opuszczę deva... skasuję moje pożałowania godne prace i dam sobie spokój i z pisaniem. Na co mi to?






--
True Story.
And this white-haired beauty is fantastic
--
True Story.
--
Now, if you're still concerned, know Heaven winks,
At carnal joys known quietly in private. - Tartuffe
--
True Story.
--
~ Chaos... now that's fun! ~
Well done
--
~ Chaos... now that's fun! ~
You have watch from me
Animes and fantasy are really my favorite themes
--
~ Chaos... now that's fun! ~
Previous Page12345...Next Page